Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

1.1 Skąd wszechświat wie jak smakuje owsianka?

 

Na początek musimy ruszyć podstawy, na których stoi nasza dotychczasowa wiedza. Podstawy te są w nas zakodowane jako wiara / tradycja / zasady społeczne / kultura / moralność i sto innych przekonań, mieszających się w kotle rozumu. Do wykorzystania w tym świecie są ułożone całkiem znośnie, ale aby ich użyć powyżej tego świata musimy się im dokładniej przyjrzeć, bo niestety wiele z nich jest dla ludzi krzywdząca i ma niszczycielskie działanie na dłuższą metę. Te przekonania na własny użytek nazywam „definicje”- są to znaczenia po prostu. Przykład:  w filmie Matrix jest scena gdy Mouse mówi do Neo coś w stylu „teraz jemy prawdziwą owsiankę, ale skąd matrix wiedział jak smakuje owsianka czy kurczak? Może jemy kurczaka, a nazywamy go owsianką?” To jest sedno sprawy- skąd wiemy jakie definicje do czego przypiąć? Co jak nazwać? Otóż nie wiemy z góry, definicje są przypinane przez nas na bieżąco. To my decydujemy, co to jest owsianka. Jeśli dziś cała planeta  umówi się żeby na kurczaka mówić owsianka- tak się będzie od jutra kurczak nazywał. Mówimy i rozumiemy, co to stół- bo takie znaczenie do tego słowa przypięliśmy i oboje je tak samo rozumiemy. Kiedy mówimy o czymś fizycznym problem jest rozwiązywany na bieżąco, ale co się dzieje gdy chcemy nazywać coś, czego gołym okiem nie widać? Gdy chcemy rozmawiać o duszy, Bogu czy podświadomości? To wszystko w praktycznej części będzie przepracowane, nauczysz się Czytelniku definiować od nowa- ale w tej chwili musisz uświadomić sobie, że używasz definicji, które nie są w ogóle Twoje, a pochodzą z tradycji które powstały długo przed Tobą, i nie wiesz co naprawdę znaczą. Skąd iluzja wie jak smakuje owsianka to to samo pytanie, co skąd my wiemy, co to jest dusza? Bez zdefiniowania, o czym dokładnie mówimy wszystkie słowa są bez sensu, to tylko zlepek liter. Oboje musimy tak samo rozumieć definicje, aby się przy ich pomocy skutecznie porozumiewać. Stąd pierwszy rozdział tej książki ma na celu ukazanie Czytelnikowi, co ja rozumiem pod danym pojęciem, a także jakie wynikają z tego implikacje – czyli co z danego pojęcia wykluczam. Tak jak słowa składają się z liter, tak poglądy składają się z definicji, czyli skrótowo sprecyzowanych słów. Te skróty nie zawsze jednak wychodzą nam na zdrowie. Wszystkie myśli w naszych głowach są przez nas odbierane właśnie poprzez filtr definicji przyjętych przez okres życia. Niektóre z nich są dla nas pomocne- inne szkodliwe, jednym z pierwszych celów tej książki jest zatem ukazanie ich istnienia i umożliwienie kontroli ich wpływu na życie Czytelnika. Czasem pod jednym słowem kryje się cała biblioteka poglądów, a czasem aby ukazać jeden pogląd trzeba użyć wielu słów- i tu właśnie kryją się definicje. Żadne definicje nie zostały ludziom wręczone na kamiennych tablicach - to my je tworzymy na bieżąco. Hamlet zapytany, co czyta odpowiedział „słowa, słowa, słowa..”, a powinien powiedzieć „definicje, definicje, definicje”.

 

 

 


Pola oznaczone * są wymagane.


Uwaga! Wiedza zmieniająca światopoglądy! 

Wnioski zamieszczone na tej stronie są subiektywną prawdą autora,

i zrozumiałe jest, że mogą rodzić kontrowersje.

 

Fanpage