Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Sekty, Klątwy i Dogmaty

Artykuł ten traktuje o ślepej wierze, zwanej także fanatyzmem. Gdyż to fanatyzm jest jedynym źródłem trzech powyższych zjawisk.

Słowa zawarte w tytule artykułu budzą negatywne emocje u wszystkich, niezależnie od wychowania i tradycji. A to są tylko słowa, ważne jest to, co jest ukryte w ich definicjach, a nie one same. Chciałbym więc wyjaśnić je po krótce, jako że mam duże osobiste doświadczenia ze wszystkimi trzema zjawiskami.

Sekta jest to grupa ludzi, która dała się nabrać na jakiś dogmat- ze strachu przed jakąś klątwą po prostu. Klątwa to taka bardzo fajna definicja - jak modny dziś "terroryzm", którą można straszyć każdego, a która w zasadzie nic nie znaczy. Jednak dla duszy wydźwięk klątwy jest taki, że jakaś siła wyższa ześle człowiekowi jakieś straszne rzeczy. Czy to jakiś demon mu podstawi haka, czy sam Bóg go znielubi i ukarze (jeśli się w taki rodzaj Boga wierzy oczywiście, ale o tym poniżej, bo to już dogmat) i ześle jakieś krzywdy - wszystko jedno. Kwintesencja jest taka sama, mianowicie że coś, co ma nad nami kontrolę zrobi nam kuku. A to wierutna bzdura.

Powodem, dla którego niektórzy dają się na takie bzdury nabrać są właśnie dogmaty- są to niesprawdzone, niepotwierdzone w żaden sposób założenia, o zazwyczaj fantastycznej naturze. Dogmatem jest na przykład istnienie mściwego Boga, który ukarze i ześle do piekła każdego, kto nie wykonuje dziesięciu jego rozkazów, ale przecież każdego kocha. Dogmatem jest też wiara w jakieś demony, które mają władzę nad ludźmi, mimo że jest tylko jeden Bóg. Ani jedno ani drugie nie istnieje - jest wytworem ludzkim i jako taki wytwór może na nas oddziaływać TYLKO GDY W TO WIERZYMY. Wiara czyni cuda, więc sterowanie tą wiarą jest sterowaniem cudami. Proste, prawda?

Istnieje dziś na świecie wiele grup zwących siebie "uduchowionymi", które są tak głęboko zakopane w dogmatach, że już tego nawet nie postrzegają. Członkowie takich grup są więc podatni na różne "klątwy", bo w nie wierzą. Zamykają się w więzieniach dogmatów, które im wpajają poddaństwo, niewolnictwo i obowiązek wykonywania czyjejś woli, co kończy się zniszczeniem życia takiego kogoś, wdeptaniem go w ziemię i w zasadzie zmarnowaniem wcielenia. Po przemyśleniu zagadnienia wychodzi jasno, że podstawą działania takich grup są właśnie dogmaty. Gdyby wprowadzić obowiązek sprawdzania wszystkiego, co się słyszy, zanim się w to uwierzy - nie byłoby 95% nieszczęść na świecie. Żadna istota nie ma nad ludźmi władzy, dopóki ludzie jej sami nie oddadzą. Co drastycznie widać właśnie w sektach - są to ludzie bezkrytycznie poddani woli jakiegoś lidera, jednak sami nigdy tego nie postrzegają - czemu? Psychologowie twierdzą, że to przez pranie mózgu - kolejny dziwny termin. Nie, tu chodzi tylko o dogmaty. Bo to dogmaty mózg piorą, a nie jakiś lider grupy. W dogmaty nie wolno wierzyć, bo to jest zbrodnia przeciwko własnej duszy, co polecam sprawdzeniu każdemu, kto jest zainteresowany. Dogmat to ślepa wiara, w nic na ślepo wierzyć nie wolno. Osobiście znam jedną grupę, która lansuje pogląd, że oprócz fanatyzmu istnieje jeszcze "wiara ponad rozumem", co sam sprawdziłem. Okazało się to bzdurą wyssaną z palca, ale bardzo inteligentnie wyssaną. Wmawia bowiem człowiekowi, że jeśli nie wierzy "ponad rozumem" - to jest zły, głupi i gorszy i po cichu przemycają dogmaty tak niebezpieczne, że według mnie powinny być zabronione prawem. Takich podstępów zazwyczaj chwytają się sekty aby zdobyć zwolenników. Cele, w jakich to robią to zupełnie osobny temat, każdy niech rozsądzi sam. Jednak proszę każdego rozsądnego człowieka aby nie dał sobie odebrać rozumu i zdrowego rozsądku - zdrowy rozsądek nie jest zły, jest genialny. Każdy człowiek powinien mieć "czerwone lampki" na okoliczność takiego ogłupiania. Na nasze nieszczęście dzisiejsza cywilizacja promuje bezmyślność i konsumenckie - czyli niewolnicze - podejście do życia, co objawia się osłabieniem mechanizmów obronnych w mózgu i duszy. Innym przykładem efektu działania dogmatów jest pogląd, że świat istnieje tylko 6000 lat a skamieniałości szkieletów dinozaurów podłożył nam sam Bóg, żeby sprawdzić nasza wiarę. Każdy jednak ma własny rozum, więc mądrze będzie zapamiętać, że jeśli ktoś namawia nas do odłożenia tego rozumu na bok - na pewno zrobi nam krzywdę. Nie chce nikogo straszyć, ale uważam, że po własnych doświadczeniach z różnymi "nauczycielami" mam czym się w tym względzie podzielić z Czytelnikami, choćby przestrogą na przyszłość. Myślenie bowiem ma przyszłość. Bezmyślność - nie.

 


Pola oznaczone * są wymagane.


Uwaga! Wiedza zmieniająca światopoglądy! 

Wnioski zamieszczone na tej stronie są subiektywną prawdą autora,

i zrozumiałe jest, że mogą rodzić kontrowersje.

 

Fanpage