Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Unifikacje, czyli zjednoczenia

Słowa mają moc- ale tylko z serca.

Miłość jest prawem- ale tylko podług silnej woli.

Co to ma jednak wspólnego z unifikacjami? Bardzo dużo, szczegóły poniżej.

 

 

Aby ułatwić zrozumienie tematu od razu podam inne, krążące dziś nazwy na "unifikacje", są to: komunia, jehudim, dyfuzja lub też osmoza. Te wszystkie słowa oznaczają unifikację i choć nie zawsze zrozumiałe - zawsze odnoszą się do tego samego. Zacznę może od pojęcia najmniej znanego, a najbardziej nadużywanego - jehudim. Jest to liczba mnoga od słowa "jehud", które oznacza "zjednoczony". Od tego słowa pochodzi hebrajskie imię Jehuda, od którego skrót to Juda. A od tego imienia pochodzi z kolei zwyczajowa nazwa całego narodu - Juda, czyli Żyd. Niestety idea zjednoczenia nie została wprowadzona w czyn przez hebrajczyków, co opisuję w osobnym artykule o Jahwe i Allahu - jednak u podstawy rozwoju duchowego każdej cywilizacji na Ziemi leży jakaś wersja zjednoczenia. Opisuję jehudim jako pierwsze - aby ukazać jak głęboko w naszą kulturę ta idea sięga i jak bardzo jest dziś obrana ze swojego pierwotnego znaczenia. Co to więc jest to zjednoczenie? Ta cała unifikacja? Po co to komu w ogóle? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Skoro "jak na górze - tak na dole" to można założyć (i sprawdzić), że każde zjawisko duchowe ma swoją kopię w świecie fizycznym, a im zjawisko ważniejsze powyżej tym wyraźniejsze poniżej. Więc szukając zjednoczeń na poziomie fizycznym odnajdujemy wiele ich wersji - dyfuzja, osmoza czy indukcja - (induk(a)cja w magii, nauka przez przenikanie). Jest to proces przenikania cechami tego, co jest obok po prostu, niezależnie jak nazwane. Jedno środowisko upodabnia się do drugiego. I tak, jak może się stawać podobne do czegoś lepszego, godnego uwagi i poważania, tak samo może się degradować, upodabniać do gorszego. To działa w obie strony, warto o tym pamiętać. W rozwoju duchowym zjednoczenie stosuje się gdy chce się stać lepszym, podobnym do lepszego. I najciekawsze jest, że tak jak w świecie fizycznym tym kopiowanym środowiskiem trzeba fizycznie dysponować - tak w świecie duchowym trzeba nim dysponować duchowo. A duch posługuje się po prostu myślami! Trzeba więc o nim zwyczajnie pomyśleć, wyobrazić sobie. Nic więcej. Aby zjednoczyć się z jakimiś cechami nazywanymi w magii "boskie" (to inaczej cnoty, a nie zdolność latania w powietrzu czy puszczania ognistych bąków) wystarczy je sobie wyobrazić i je podziwiać. Nic więcej. To podziw jest kluczem do osmozy duchowej - czyli jehud. Stąd tak ważne jest, co stawiamy sobie za wzór i co podziwiamy.

 

Dlaczego jednak wspominam w nagłówku o mocy słów tylko z serca? Ponieważ aby słowa człowieka miały moc sprawczą w świecie, musi on zjednoczyć się z własną duszą. Dusza jest bezpośrednim łącznikiem z duchem, to ona przekazuje mu nasze myśli - poprzez "serce", czyli emocje. Dopóki jednak dusza i ciało żyją osobno, ciało nie umie mówić ustami duszy, którymi jest właśnie przysłowiowe serce, jest ono  wtedy "kamienne" i bezużyteczne. Tak naprawdę chodzi o grasicę - nie o serce, bo to na grasicę wtajemniczeni mówią "czwartowymiarowe serce". Gdy codzienną świadomość zjednoczy się z podświadomością, czyli duszą - człowiek zyskuje możliwość spełniania swoich marzeń poprzez samo myślenie o tym, czego pragnie. Na tym polega idea "jehudim", czy też komunii, bo to jest to samo. Zjednoczenie z duszą, czyli podświadomością to inaczej przeniesienie jej do świadomego umysłu, a dokładnie nauczenie swojego mózgu w jaki sposób podświadomość rozumieć i się z nią komunikować, co w rezultacie prowadzi do zrozumiałej odpowiedzi ze strony duszy w postaci umożliwienia ciału fizycznemu używania cech duszy świadomie. Przecież jak wspomniałem to właśnie dusza komunikuje ciało fizyczne z duchem, jest gęstością pośrednią. Aby ta komunikacja następowała wedle woli ciała, musi ono połączyć się z duszą w jedno. Komunie w kościołach to nic innego jak fizyczna kopia tego zjednoczenia - przy użyciu zewnętrznego nośnika, aby wzbudzić indukcję. Tak naprawdę to zjednoczenie wykonuje się wodą, co jest w Biblii ukazane jako baptyzacja Jezusa w Jordanie, a potem jako jego akt mycia nóg swoich uczniów. Jezus zrobił to odchodząc, aby pokazać swoim uczniom jak można podarować komuś takie zjednoczenie nie mając samemu wysoko rozwiniętego ducha. Gdy umie się to zrobić własnym sercem żadne zewnętrzne środki nie są potrzebne dla jasności. Gdy człowiek dokona tego jeden raz sam, może wykonywać dalsze zjednoczenia swojej świadomości. Dopóki jednak tego nie umie - musi ktoś to dla niego powtarzać. I zapewne nie przysporzy mi wielu zwolenników to co teraz napiszę, ale taka niestety jest dziś prawda... To co się dzieje w kościołach jako "komunia", nie ma nic wspólnego ze jednoczeniem ciała, duszy i ducha, to tylko pusta szopka niestety. Nie pisze tego aby komukolwiek uczynić wbrew tylko aby sprowokować choć jednego człowieka do poszukania samemu jakie to jest proste i jak ważne jest, co wybiera się jako wzór do jednoczenia przez podziw. Wzory mentalne to po prostu myśli, konstrukty mentalne - nie ma lepszych ani gorszych, są tylko bardziej lub mnie pasujące danej jednostce. I warto nauczyć się sztuki jednoczenia, gdyż samo jednoczenie duszy z ciałem to tylko początek tego, co można ze swoją istota wykonać. Potem są jednoczenia duch- dusza, także według jakichś wzorów. To, co buddyści wykonują jako mandale do podziwiania, to właśnie wzorce mentalnego jednoczenia. Nie trzeba jednak poznawać kabały ani filozofii hindu aby to wykonywać, to naturalna ludzka zdolność - jak oddychanie. Warto wiedzieć, że po pierwsze - nikt nie ma na to monopolu, a po drugie każdy potrafi to robić sam. Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy ludzka dusza jest już dosyć wysoko rozwinięta, a sfery Merkurego i Wenus zamieniły się miejscami, co także było rodzajem zjednoczenia w człowieku. To właśnie dlatego miłość jest prawem, ale póki co - tylko podług silnej woli. Jeszcze nie ma zjednoczenia ducha z ciałem fizycznym, a więc aby uczucia mogły w fizyczności działać muszą być wsparte silną wolą ducha. To jest jednak także stan przejściowy, zbierając siebie samego razem, odzyskując swój autorytet - w końcu człowiek usunie wszystkie te ograniczenia. Podziw jest metodą. Może ostatnie kilka zdań nie jest dla każdego do końca zrozumiałe, jednak zaręczam, wiem co mówię.

 


Pola oznaczone * są wymagane.


Uwaga! Wiedza zmieniająca światopoglądy! 

Wnioski zamieszczone na tej stronie są subiektywną prawdą autora,

i zrozumiałe jest, że mogą rodzić kontrowersje.

 

Fanpage