Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Programy

 

Program to sposób reakcji na sytuację, który zazwyczaj wynika z jakiejś definicji. Wszystko należy upraszczać ile tylko się da (ale nie bardziej jak to Einstein powiedział), więc programy są jak najbardziej pożądanym zjawiskiem - bo ułatwiają życie. Program nakazuje jak reagować na dany bodziec, bez pośrednictwa naszego intelektu ani rozsądku, co w teorii miało służyć wszystkim.

Niestety nie zawsze tak jest....

 

Program, to na przykład "nie wchodź na ulice na czerwonym" -  gdy się program przyswoi, nie trzeba już o tym myśleć, widzisz czerwone i się zatrzymujesz. To zabezpiecza do pewnego stopnia, ale przychodzi moment w życiu, kiedy powinno się z człowieka programy zdjąć, żeby pozwolić mu samemu podejmować decyzje. To nie znaczy skasować je wszystkie, tylko świadomie wybrać, które się chce pozostawić. Dziś społeczeństwo szykanuje tych, którzy tak próbują robić. A tak właśnie postępować się powinno! Inaczej skazuje się człowieka na bezmyślność i próżność intelektualną. Programem na przykład jest wszystko, co sączy się z reklam telewizyjnych. To najbardziej szkodliwe działanie, jakie można wobec siebie i swoich dzieci stosować. Bo celem - intencją- tych reklam nie jest nic dobrego, a jedynie wpojenie podświadomości następnej zachcianki. Skutki takiego działania są u dzieci równe opętaniu, dosłownie i w przenośni. To jest program, przed którym dziecięcy rozum nie ma jak się bronić. Jest wystawiony na pastwę programatorów, bez możliwość ratunku, szczególnie, gdy rodzice sadzają dziecko przed telewizorem i nie kontrolują tego, na co patrzy. Dokładnie to samo robimy sobie sami puszczając w nocy radio, z którego nie wiadomo, co będzie gadało, jak niszczycielskie wibracje będą sączyły się do naszych podświadomości. Kluczem do udanego programowania jest autorytet, stąd nauka aby odzyskać swój autorytet oddany bezwiednie. O tym jest w zasadzie moja książka. Gdy u swojej podświadomości zdobędziemy autorytet możemy sami programy tworzyć, gdy ten autorytet ma na przykład telewizor, to on rządzi naszym zachowaniem. Proste, prawda? Nasza cywilizacja przyzwyczaiła się do polegania na cudzych programach, a to jest lenistwo intelektualne w czystej postaci. Nie chcę użyć słowa bezmyślność... ale pokażę jak wziąć sprawę we własne ręce. O wiele łatwiej widzi się jakieś zjawisko z dystansu, u kogoś, niż u siebie samego. Pokażę może jeden przykład. Języki obce to dla Polaka coś na co patrzy z dystansem, nie dziwi więc fakt, że w rodzimej mowie ciężko czasem zauważyć korelacje, widoczne od razu w języku obcym. W polskim trudno pokazać ten konkretny przykład, ale w języku angielskim jest słowo responsibility, które znaczy "odpowiedzialność". Składa się z dwóch słów: response (odpowiedź, reakcja) oraz ability (możliwość) - jest to program dla podświadomości pokazujący, że aby mieć możliwość reagowania na sytuacje trzeba wziąć za nią odpowiedzialność. Przyznać się, że to ja to robię, a nie mi to robią. Taki program uważam za przemyślany, mądry i słuszny. Programem są też wszystkie opinie tzw. autorytetów, strasznie niebezpieczne w erze degradacji moralnej, gdzie zewnętrzny autorytet jest do kupienia. Warto wziąć odpowiedzialność (możliwość reakcji) we własne ręce i samemu zacząć programować swoje akcje, a da się to zrobić - co widać na przykładzie tego, jak już jesteśmy oprogramowani. Niestety, za życia ciężko jest system operacyjny wymienić, nie da się zresetować, dysku sformatować i wgrać nowego Windowsa. Znaczy... tak naprawdę to się da, ale trochę inaczej niż z komputerem, potrzebna jest współpraca wszystkich trzech pokładów ludzkiej świadomości. I o tym jest w sumie większość tekstów na tej stronie, o tym jest także moja książka. Innym przykładem dobrych programów są przysłowia, jak "człowiek szlachetny wymaga od siebie - prostak od innych" Konfucjusza. Takie programy są pożyteczne do momentu, gdy staną się mentalną własnością posiadacza, potem nie powinno się ich stosować, gdyż spowodują fanatyzm i bezmyślność. Program jest drogowskazem, a nie planem na całe życie, kiedy przestaje być "oświecający" należy go albo usunąć jako zbędny, albo rozwinąć do wyższej postaci. Znam wielu new-age'owskich guru, którzy twierdzą, iż człowiek powinien usunąć z siebie wszystkie programy. Nie jestem jednak zwolennikiem rozwiązań ekstremalnych, bo zdrowie według mnie to równowaga, więc każde ekstremum jest chorobą. Usunięcie z siebie wszystkiego jak leci skutkowałoby cofnięciem się w rozwoju, bo nawet programy są naszym dorobkiem cywilizacyjnym. Warto na nich budować, a nie niszczyć. Cała sztuka polega jedynie na przejęciu autorytetu w swoim życiu. Nic więcej. Telewizor za Ciebie Czytelniku życia nie przeżyje, nie doświadczy Twoich radości ani smutków, czemu więc miałoby mu zależeć na Twoim szczęściu? To Tobie powinno na nim zależeć. I wiem że w głębi serca zależy.

 

 

 

 


Pola oznaczone * są wymagane.


Uwaga! Wiedza zmieniająca światopoglądy! 

Wnioski zamieszczone na tej stronie są subiektywną prawdą autora,

i zrozumiałe jest, że mogą rodzić kontrowersje.

 

Fanpage