Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Rozdział Trzeci

3:1

Trzy matki to alef א, mem מ i szin ש (A-M-Sz).

Ich formą jest wielkość zasług, wielkość odpowiedzialności oraz język rozkazu rozsądzający pomiędzy nimi.

 

Podrozdział ten jest powtórzeniem podrozdziału 2:1, informuje on Czytelnika, iż cały rozdział trzeci skupiał się będzie na kolejnym ważnym aspekcie permutacji liter, wynikającym bezpośrednio z balansowania pomiędzy prawą a lewą stroną Drzewa Życia, czyli poruszając się wzdłuż lite A,M i Sz. Najprostszym przykładem takiego poruszania jest różnica pomiędzy emocjami a intelektem- emocje należą do prawej strony drzewa- czyli do "miłości" a intelekt do lewej, czyli do "sił". Choć to człowiek własnym postanowieniem jest w stanie decydować czemu dać w danej chwili posłuch- rozumowi, czy sercu. Rozum reprezentuje w tym przykładzie Sz, serce M a "język rozkazu" to nasza wola. Odnośnie języka użyte tutaj słowo to Zchut- które oznacza także prawo, nie tylko rozkaz rozsądzający. To żywioł powietrza ma prawo decydować co zostanie użyte, człowiek ma wolną wolę. 

Jako, że fragment ten nie mówi nic nowego chciałbym w tym miejscu przedstawić coś adekwatnego do treści Sefer Jecira. Mianowicie powiedzieć wreszcie jaką kabałą zajmuje się S.J. Nie jest to kabała dogmatyczna, filozoficzna ani judaistyczna. Sefer Jecira mówi o kabale starożytnej, która jeszcze nie była zabarwiona żadnym z wątków wymienionych przed chwilą. Wymienia różne istoty duchowe, ale przoduje w niej podejście czysto techniczne- co moim zdaniem jest największym dowodem na jej autentyczność. To właśnie wyraźnie wskazuje, iż powstała przed wieloma tekstami z nurtu judaizmu i napisana jest z pozycji człowieka- władcy, a nie człowieka-sługi. Ujawnia techniki, dzięki którym zmodyfikowano nasz świat tak, aby każdy mógł tego sposobu użyć. I to właśnie ten "sposób" nazywa się "kabała". Kabała- czyli język twórczy, sposób wymowy mający wpływ na fizyczną rzeczywistość. Techniki nie nie zmieniają w żaden diametralny sposób podstaw naszego istnienia, to znaczy na przykład nie da się przy ich pomocy zmienić budowy człowieka- da się jedynie do istniejącego już człowieka coś dodać. Drzewo życia opisywane w poprzednich rozdziałach jest dziełem istoty, na którą tekst mówi Jah lub Jocer, czyli wieczny lub modyfikator- i to także jest wyraźnie widoczne, gdy tylko przypomnimy sobie czym naprawdę kabała jest. 

Większość nurtów kabalistycznych pochodzi ze środowisk hebrajskich, nie ma więc co się dziwić, że powstało przeświadczenie, że kabała także jest hebrajska. Nic bardziej błędnego, kabała istniała długo zanim powstał naród żydowski, wywodzi się z Sumeru- opisywanej w Biblii jako "kraj Szinear". Hebrajczycy twierdzą, że słowo "kabała" wywodzi się od hebrajskiego "el kabel", co oznacza "sposób otrzymywania", czy tez "odbierania"- jako metodę odbierania przyjemności od Boga. Pogląd ten jest tak zakorzeniony w naszych poglądach, że nikt go nie kwestionuje. Jednak to nie hebrajczycy wymyślili to słowo, w języku sumeryjskim słowo "KA.BALA" oznacza po prostu "mówić". Jest jego wiele odmian, jest KAB.ILI, KAB.ILLA, KAB.ILLU- wszystkie koncentrujące się wokół "wzniosłej wymowy", lub "języka wszechświata". Jako przykład czystego "mówić" poniżej można zobaczyć dowód- jest to fragment słownika sumeryjskiego, który istnieje także w wersji internetowej, każdy więc może sam sprawdzić. Nazywa sie PSD- od Pennsylvania Sumerian Dictionary. Strona, na której się znajduje to http://psd.museum.upenn.edu/epsd1/index.html -niestety tłumaczy tylko pomiędzy sumeryjskim a angielskim, nie znam tak rzetelnego słownika Polsko-sumeryjskiego. Oto jednak słowo "ka bala" w tym słowniku:

Dla wielu Sefer Jecira jest tekstem religijnym- nic bardziej błędnego. S.J. nie bije czołem przed żadnym bóstwem, a wręcz odwrotnie- stawia człowieka w pozycji twórcy. Jest to według mnie najważniejszy aspekt tego tekstu i ja tak na niego patrzę, uznałem więc, że będzie uczciwie jeśli o tym wspomnę. Sefer Jecira uczy jak mówić twórczo, jakie metody modyfikacji myśli należy zastosować pod postacią permutacji i jak technicznie puścić w ruch mechanizm spełniający ludzką wolę. Wspomniany w tym podrozdziale "język rozkazu" ma jednocześnie konotację "język uprawniony" co powyżej wskazałem, jest to właśnie ten język, którym można modyfikować rzeczywistość. Nie z racji pozwolenia jakiegoś bóstwa, ale z racji użycia permutacji- co wyraźnie wskazuje, że ten język może zostać zastosowany w dowolnym innym języku ludzkim. Jeden z bardzo mądrych ludzi, na którego wiedzy ja raczkowałem to Franciszek Bardon- napisał on książkę o kabale z użyciem języka niemieckiego. Bardzo skutecznie opracował ten język na potrzeby wymowy twórczej. I ludzie znający sekret Sefer Jecira wcale się nie buntowali przeciwko takiemu postawieniu sprawy- bo sztuki "wzniosłej wymowy" można używać w dowolnym dialekcie. Po polsku także. A z ciekawostek dopowiem, że im więcej liter ma język- tym więcej można nim dokonać. Jako że litery są tylko symbolami, to mając więcej liter (a raczej głosek- bo tu chodzi o głoski)- można przypisać im więcej znaczeń. Na początek wystarczy jednak opanowanie A, M i Sz z kombinacjami symboli, które się chce wprowadzać do swojego życia. 

3:2

Trzy matki: alef א, mem מ i szin ש (A-M-Sz), wielki, mistyczny sekret ukryty i zapieczętowany sześcioma pierścieniami.

Z nich powstały ogień, woda i powietrze, z nich powstali Ojcowie, a z Ojców -ich dzieci.

Ten fragment zawiera słowo "mistyczny"- czyli Mupla- bardzo zbliżone do peliah z opisu ścieżek mądrości, jako że każda z tych ścieżek używa innej litery jako bazowej. To znaczy mówiąc prościej używa innego symbolu jako głównego, najważniejszego. Dla ścieżki pokory na przykład będzie to symbol pokory, dla ścieżki oświecającej będzie to mądrość i tak dalej. Dziesięć z tych ścieżek nie ma hebrajskiej litery, jako że zamiera drgania tylko jednej sfery, to mimo wszystko ma nazwę. Po przemyśleniu tego zagadnienia wychodzi wniosek, że ścieżki nie różnią wiele od "bram", czy tez drzwi opisywanych wcześniej w tekście- jest jednak jedna różnica- na ścieżki wymyślono konkretne metody ich przebycia, na bramy nie.

Następnie tekst mówi o sześciu pierścieniach, które od razu kojarzą się z sześcioma kierunkami wytworzonymi w naszej rzeczywistości. Istniejemy w świecie, który ma 6 fizycznych kierunków, pomimo, iż także poruszamy się w czasie. Widać także korelację do okręgów widocznych na ilustracji z rozdziału 2:4, tak jest siedem okręgów, z czego wewnętrzny jest malutkim punktem. Otaczających "pierścieni" jest zatem sześć. Zwracam uwagę, że tutaj użyte jest słowo "tabaat", nie "sfira", wyraźnie określające pierścień, lub sygnet w nowożytnym języku. Jeśli uznamy, że cała procedura formacji ma miejsce tylko w świecie jecira, to fragment ten określa wyraźnie jaki zasięg mają te litery- do szóstego pierścienia, a więc do sfery bina- sfery Saturna. Ponad światem formacji jest świat kreacji, tam powstają plany, idee. Dopiero poniżej przybierają one konkretną formę- stąd nazwa "formacja". Tekst wyjawia więc tutaj po rak kolejny, że cała akcja odbywa się w świecie formacji przy użyciu trzech matek, które zaowocowały w naszej rzeczywistości żywiołami ognia, wody i powietrza. Tekst twierdzi, że fakt istnienia tych trzech głównych energii został ukryty pod sześcioma pierścieniami, a dopiero z nich powstały żywioły. Żywioły nie są tożsame z tymi literami, to tylko my je tak interpretujemy. Litery matki to drgania twórcze, podobne żywiołom, ale nasze żywioły potrafią także niszczyć- litery matki tego nie potrafią. Dopiero wytworzenie z nich "Ojców"- czyli siedmiu liter podwójnych pozwoliło na niszczenie, a następnie wytworzenie "dzieci" w liczbie dwunastu pozwoliło na dowolną modyfikację efektów. To jest jeden z możliwych sposobów modyfikacji rzeczywistości, po prostu w wnętrza tych sześciu pierścieni warto wiedzieć, że nad nami jest sześć "przesłon", przez które trzeba się przebić aby mieć możliwość mowy twórczej. I ten akurat aspekt bardzo prosto załatwia ludzka wyobraźnia- techniki medytacyjne polegające na wyobrażaniu sobie wznoszenia w górę przez sześć kolejnych membran są tu bardzo pomocne. Jeśli jeszcze doda się do tego wyobrażenie, że w każdej z tych membran człowiek zyskuje na słuszności (czego tak naprawdę jesteśmy oduczani od dziecka) to po przebyciu szóstej mamy w sobie drgania prawowitości dostateczne do realizacji własnej woli. Innym sposobem na wykonanie tego jest tzw. podróż mentalna, ale jest dużo trudniejsza i bardziej niebezpieczna niż czysto wyobrażeniowe nabywanie symboli, a tylko o symbole tu chodzi. Ponad szóstym pierścieniem jest czysta przyczyna istnienia wszystkiego, gdy doda się w tej gęstości prawowitą przyczynę zaistnienia czegoś- to coś będzie się po prostu stawało. Czasem szybko- czasem powoli, zależy od ilości drgań pośrednich, ale zawsze matka zmotywuje ojca, a ojciec dziecko- co w przenośni opisuje te podrozdział. Drugim sposobem na pokonanie tych sześciu pierścieni jest opisywane wcześniej sześć nieskończoności- jedno i drugie ma taki sam efekt.

3:3

Trzy Matki- alef, mem i szin. Wyrzeźbił je, wyciosał, przemieszał i ustawił

I przy ich pomocy naznaczył 

Trzy matki AMSz we Wszechśwecie

Trzy matki AMSz w roku

I trzy matki AMSz w duszy

ich męskość i żeńskość.

 

Znowu mowa jest o pięciostopniowym procesie nadawania energiom-matkom funkcji. Zwrócić należy uwagę, że część słów używanych w tekście nie ma dziś jednoznacznego znaczenia, rabini zastanawiają się co mogą oznaczą- jednak opinie są podzielone. Choćby wyrazy określające rzeźbienie i ciosanie- można też powiedzieć grawerowanie i wycinanie, ale prawdopodobnie istniały kiedyś inne znaczenia tych słów. Obecne brzmienie sugeruje, że Jocer był twórcą tych liter-matek, choć w wielu miejscach tekst sugeruje coś zupełnie odwrotnego. Możliwe, że jest to późniejsza modyfikacja tekstu, a możliwe że po prostu nie znamy starożytnych znaczeń tych słów. Mimo wszystko chcę pokazać obie opinie. Do liter A,M i Sz Jocer dodał litery J,Ch i W- z czego powstało imię JChWH po dodaniu żywiołu ziemi. Czyli Jahwe. Nie ma u nas A, M i Sz, zostały jedynie użyte do wytworzenia naszych energii. Albo raczej do dodania ich do już istniejącej rzeczywistości. Sefer Jecira była wielokrotnie modyfikowana, i jak wspomniałem na wstępnie nie ma nigdzie arbitralnej wersji, do której można by się odwołać. Mimo to kabaliści sa zgodni, iż proces tu opisywany polega na wyszlifowaniu w sobie drgań tych liter, odcięciu od nich innych, przemieszaniu ich przy pomocy permutacji i uszeregowaniu powstałych kombinacji w pożądany sposób oraz przelaniu efektu na docelowy fragment rzeczywistości. A, M i Sz są symbolami energii duchowych, które można by przyrównać do intelektu, emocji i intencji. Tak najprościej można wyjaśnić ten fragment.

Warto jeszcze dodać, że ukazano tu tworzenie naszej-fizycznej rzeczywistości (a raczej nasze jej postrzeganie), nasz czas i poziom duchowy- czyli tzw. duszę. Choć w kabale pojęcie "duch" nie występuje- jest za to dusza- podzielona na pięć gęstości, z których trzy niższe odpowiadają za dusze w pojęciu nowoczesnym, a dwa wyższe to duch z naszego języka. W kabale te poziomy to nefesz, ruach, neszama, chaja i jehida. Odpowiadają pięciu poziomom potrzeb człowieka w naszym świecie, czyli potrzeby zwierzęce, pragnienie bogactwa, władzy, wiedzy i altruizmu. Oczywiście jest to tylko kwestia definicji, które potrzeby przypiszemy jakiemu istnieniu, jednak zwracam na to uwagę, gdyż koliduje to często ze zrozumieniem nowożytnych odkryć duchowych, które sa tak samo rewolucyjne jak starożytne, a wielu niemądrych ludzi odrzuca je z racji innego słowa użytego do przekazania treści. Ciało fizyczne ma potrzeby zwierzęce, dusza ma potrzeby emocjonalny (czyli bogactwo i władza), a duch ma potrzeby intelektualne- czyli wiedza i altruizm. Pogodzenie jednego systemu nazewnictwa z drugim pozwala na przykład kabalistom zrozumieć hermetyzm i odwrotnie. Wszystkie te pięć poziomów powstało z modyfikacji A, M i Sz, czyli intencji, uczuć i myśli. Z ich permutacji dokładnie mówiąc. Zwracam jednak uwagę, iż permutacja trzech elementów daje sześć, a nie pięć. Jest to ukryte w tekście w ostatnim wersie- każda z trzech płaszczyzn powstała w dwóch odmianach, żeńskiej i męskiej- co daje razem sześć. Matematyka się zgadza. W człowieku tą brakującą, szóstą powłoką jest ludzki świat przyczynowy- najskuteczniejszy w działaniach magicznych i kabalistycznych. Możliwe, że właśnie ze względy na swoją skuteczność został tak ukryty w ostatnich stuleciach.

3:4

Trzy matki A, M i Sz, we Wszechświecie dały powietrze, wodę i ogień.

Niebiosa zostały ukształtowane z ognia, Ziemie utworzono z wody

i to powietrze z wydechu pomiędzy nimi rozróżnia.

 

Ten fragment wyjawia fakt dorobienia żywiołu ziemi, oraz odsunięcia pierwiastka przyczynowego (niebiosa) daleko od człowieka. Litery A, M i Sz ukazane sa jako trzy podstawowe siły naszej rzeczywistości- radiację, absorpcję i transmisję energii. W symbolach dwudziestowiecznych kabalistów litery A, M i Sz zostały zamienione na duże bardziej plastyczne symbole, to znaczy Sz zamieniono na "wybuch", M zamieniono na "smołę" a A na "rześki wiatr". W symbolice alchemicznej te same siły reprezentują siarka, sól i rtęć. Jak widać to wszystko są tylko symbole, ale takie ujęcie sprawy pozwala zrozumieć zjawisko, którego fizycznie się nie da zobaczyć. Wydech, czy tez "ruach ha kodesz"- co dosłownie znaczy "święty oddech" to siła żywiołu powietrza, która posiada zdolności zarówno ognia jak i wody, może je dowolnie przejmować wedle życzenia, dlatego jej reprezentantem jest ciekły metal- rtęć, siła ognia to siarka, a siła wody to sól. Alchemicy wiedzieli o "fałszywości" żywiołu ziemi, wiedzieli także, że aby nim sterować trzeba opanować trzy główne żywioły.

Całe powyższe rozdzielenie nastąpiło na poziomie biny- czyli sfery Saturna, której nazwa pochodzi od słowa Bein- znaczącego "pomiędzy". To ze sfery bina nastąpiło tworzenie nowych energii- liter, które powstały przez modyfikację już istniejących energii-matek. Matki zostały "obciosane"- a nie stworzone, to pozostałe litery są dziełem Jocera- oprócz AMSz. Wszystko to wskazuje, że zarówno sfera Saturna jak i Księżyca nie są częścią naszej naturalnej trój-elementowej budowy, i zostały do niej po prostu dodane przez Jocera. Co w sumie dokładnie zgadza się z tekstami gnostyków, którzy jednak używają zupełnie innego nazewnictwa, opisując jednak dokładnie to samo. Z tym jednak, że Sefer Jecira wyjawia dokładnie w jaki sposób to zostało zrobione, podczas gdy gnostycy posługują się tylko własnymi przemyśleniami o skutkach tych działań, nie znając ich mechaniki.

3:5

Trzy matki A, M i Sz

W roku są to: ciepło, zimno i temperatura.

Ciepło jest zrobione z ognia, zimno jest zrobione z wody, a temperatura wydechu rozrządza pomiędzy nimi.

 

Fragment ten opisuje to samo zjawisko co poprzedni, tylko w odniesieniu do rzeczywistości, na którą S.J. mówi "rok". Z małymi niuansami: rok jest tu użyty jako odnośnik do czasu, a ciepło i zimno do pór roku. Najdziwniejszym słowem w tekście jest "temperatura"- rawajah, które oznacza zazwyczaj "obfitość". Nie ma to na pozór wiele sensu, jednak kiedy się przyjmie, że opisywany jest tutaj schemat działania sfery Księżyca- czyli Jesod świata Jecira, to znaczenie odkrywa sie samo. Sfera Jesoid jest bowiem odpowiedzialna za kreowanie sytuacji w naszym życiu, przepowiednia o "siedmiu latach tłustych i siedmiu chudych" właśnie o wpływie sfery Księżyca mówiła. To ona oprócz jednokierunkowego czasu nadaje naszym życiom sytuacje, dosłownie je kreuje dla nas z wyższych gęstości. Pojedynczo, po kolei, ustawione w szereg przeszłość-przyszłość. I to właśnie o tym mówi w tym miejscu tekst Sefer Jecira- o kreowaniu sytuacji, które dla nas są albo odczuwane jako szczęście- obfitość dowolnej wartości, albo jej brak. To wydech decyduje jaką formę przyjmie każdy z żywiołów, czy będzie dla nas "ciepły", czy tez "zimny". W tłumaczeniu zachowałem jednak słowo "temperatura", jako że jest podawane przez zdecydowaną większość tłumaczy. Czytelnikowi pozostawiam decyzje, które tłumaczenie ma więcej sensu. Bezsprzecznie widać tu jednak ten sam schemat, co poprzednio, czyli radiację, absorpcję i transmisję energii.  

3:6

Trzy matki A, M i Sz

W duszy mężczyzny i kobiety to głowa, brzuch i pierś.

Głowa jest zrobiona z ognia, brzuch z wody a pierś z oddechu rozsądzającego pomiędzy nimi.

 

Kolejny opis tego samego zjawiska, tym razem na poziomie ludzkim. W człowieku myśli są w mózgu, uczucia w brzuchu a rozsądek w płucach. Myśli to nie rozsądek zwracam uwagę. Myśli mogą mieć wpływ na emocje w stopniu małym, lub dużym- o tym wpływie decyduje właśnie rozsądek. Myślę, że sam proces został już dokładnie opisany, nie ma tu co dodawać niepotrzebnych treści. Jedynym aspektem wartym uwagi jest ukazanie, że człowiek jest mikrokosmosem całego świata Jecira, czyli ma odpowiadające mu części, głowa jest odpowiednikiem nieba, brzuch-ziemi a pierś świętego oddechu. To właśnie to wskazanie pozwala wysnuć wnioski co do używania technik "mówienia częściami ciała", czyli gromadzenia emocji w żołądku, myśli w głowie, a siły rozkazu w piersi-sercu. Choć słowo użyte jako "pierś"- gawijah zazwyczaj oznacza całe ciało, co może być wskazówką, że to całym ciałem należy mówić- i tak właśnie rozumiał to Abulafia, stąd wziął pomysł, aby mówić całym ciałem, włącznie z ruchami głowy, rąk i nóg.

3:7

Uczynił literę Alef władcą oddechu, nadając jej koronę i mieszając ją z koroną.

Z tej mieszanki utworzył powietrze we Wszechświecie, obfitość w roku i ciało w duszy.

Męskość z kombinacji AMSz, a żeńskość z ASzM.

 

Tu już pojawiają się konkretne przepisy na permutacje. Powiedziane jest, że litera A została wybrana na symbol siły transmisji energii, i ustanowiona władcą żywiołu powietrza. Dokonano tego poprzez "nadanie jej korony", co wydaje się na pozór trudne do zrozumienia. Jednak słowo "korona" w tekście to "keter", znany kabalistom żywioł przyczynowy. Keter znaczy po hebrajksu dosłownie "korona", ale jest w kabale wyznacznikiem poziomu świadomości uzyskiwanym po przebyciu wcześniej wspomnianych sześciu membran. W ten sposób tekst stanowi całkiem logiczną treść. Trzeba nadać swojej świadomości aspekt przyczynowy, nadać jej koronę- aby z niezachwianym autorytetem władcy wypowiedzieć swoją wolę. Gdy kabalista posiada tą koronę- Wszechświat słucha jego woli. Słowo "temperatura" z poprzedniego rozdziału zamieniłem na "obfitość", aby ukazać jak wiele sensu to znaczenie w tekście ma. Tak samo "pierś" zamieniłem na "ciało" według opisanego powyżej znaczenia.

Ciekawy jest aspekt męski i żeński, opisany jako zamiana M i Sz miejscami. Istnieją co prawda opinie, że to późniejszy dopisek, ale ukazuje sposób permutowania energii, gdy wyróżni się słusznością istnienia jedną energie, w tym przypadku Alef a dwie pozostałe ze sobą pomiesza- otrzymujemy coś, czego wcześniej w ogóle nie było. To "ukierunkowanie" energii, od M do Sz, i od Sz do M wytworzyło znane nam płcie męską i żeńską. Jest jeszcze wiele innych sposobów analiz tego fragmentu, z których ciekawszy wskazuje, że słowa obfitość i cało to w oryginale rawajah i gewijah- oba kończą sie literami WJH- które to stanowią trzon fizycznych czterech żywiołów, JHWH. Ukazanie kombinacji tych liter oznaczających coś konkretnego- jak ciało, czy obfitość jest ważną wskazówką dla ludzi próbujących powtarzać techniki Sefer Jecira. Ciekawą wskazówką jest także ukazanie jak należy ustawiać energie aby decydować o pierwiastku płci wytwarzanej kombinacji drgań żywiołu powietrza, czyli czy idea ma być zabarwiona ogniem i pasją, czy wodą i refleksją. 

3:8

Uczynił literę Mem władcą wody, nadając jej koronę i mieszając ją z koroną.

Z tej mieszanki utworzył ziemię we Wszechświecie, zimno w roku, i brzuch w duszy.

Męskość z kombinacji MASz, a żeńskość z MSzA

 

Tu ukazana jest ta sama praktyka, tylko z żywiołem wody. Na uwagę zasługuje fakt, iż dla człowieka te techniki są tak samo dostępne, gdyż po przeanalizowaniu całej treści dochodzi się do wniosku, że Jah-Jocer jest rezydentem sfery chochma, i ze sfery bina rozpoczął swoje tworzenie. Dla niego zatem uzyskanie świadomości keter także jest procedura wznoszenia świadomości, z tą różnicą, że jedynie o jeden stopień. Proszę nie mylić keter z ain sof- nieskończonością, to nie to samo. Jah nie ma jak widać dostępu do nieskończoności, może jedynie z poziomu keter wykonywać swoje akcje. Z ciekawostek wymienić należy, że ludzki duch ma tam dostęp. Człowiek potrafi wznieść świadomość aż do ain sof, potrafi wytwarzać z niczego. To ważne w nauce kabały aby zapamiętać, że człowiek jest istotą nad wyraz doskonałą, jedynie na własne życzenie ograniczoną- co będzie udowodnione w dalszej części tekstu.

Wracając do samej techniki jest to modyfikacja żywiołu wody poprzez wzniesienie go do poziomu władcy, króla ukoronowanego przez autorytet. Z niego wyraźnie w tekście powstaje żywioł ziemi, tutaj jest dowód na moje wcześniejsze twierdzenie, że został on sztucznie dodany przez modyfikację trzech pierwotnych.

Z ciekawych rzeczy można wspomnieć, że wielu kabalistów używa tej techinki do decydowania o płci swoich potomków. Jako że opisuje ona modyfikacje żywiołu wody, a więc najbardziej fizycznego nadaje sie najlepiej do wpływu na żywioł ziemi.

3:9

Uczynił literę Szin władcą ognia, nadając jej koronę i mieszając ją z koroną.

Z tej mieszanki utworzył niebiosa we Wszechświecie, gorąco w roku i głowę w duszy.

Meskośc z kombinacji SzAM, a żeńskośc z SzMA.

 

Ten fragment jest w zasadzie kopią dwóch poprzednich, opisuje jedynie inny żywioł. Niebiosa są przez niektórych kabalistów rozumiane jako pasja, entuzjazm, gorąco jako przyszłość- tak jak w poprzednim rozdziale zimno jest kojarzone z przeszłością, a głowa z częścią intencyjną w człowieku. Po przeczytaniu tego fragmentu można jednak usystematyzować wszystkie kombinacje liter A, M i Sz, sa to dokładnie AMsz, ASzM, MASz, MSzA, SzAM i SzMA. Można zatem wywnioskować, że w pierwiastku męskim część żeńska stoi za każdym razem na samym końcu kombinacji, co daje wskazówkę co do poprawnego mieszania energii samodzielnie. Mianowicie ukazuje, że to, co się chce uzyskać musi być kombinacją zbudowaną od początku od najważniejszych-dominujących składników, mniej aktywne posiadając na końcu. Wszystkie sześć kombinacji to cały zestaw, chodziło o wytworzenie rzeczywistości cztero-elementowej, człowiek raczej nie będzie chciał tak wielkiego wyczynu powtarzać. Jednak co do naszych, małych, ziemskich spraw sposób ten wskazuje na poprawną kolejność drgań w kombinacjach, dokładnie na ustawienie dominujących z przodu- a pomocniczych z tyłu. Sa szkoły kabalistyczne używające tylko tych trzech liter-matek jako drgań sprawczych, i są nad wyraz skuteczne. Uważam osobiście, że opanowanie choćby jednego sposobu już wystarcza w życiu, ale to moja osobista opinia. To jest już koniec trzeciego rozdziału. Wszystkich jest sześć dla przypomnienia. 

 

Jeśli chcesz być powiadamiany o kolejnych częściach tłumaczenia na bieżąco

zapisz się do newslettera, wpisując swój e-mail poniżej.


Pola oznaczone * są wymagane.


Uwaga! Wiedza zmieniająca światopoglądy! 

Wnioski zamieszczone na tej stronie są subiektywną prawdą autora,

i zrozumiałe jest, że mogą rodzić kontrowersje.

 

Fanpage